Redagując ostatnio album o fortyfikacjach w Europie (więcej o książce tutaj) i sugerując zamianę określenia „Związek Sowiecki” na „Związek Radziecki”, przypomnieliśmy sobie niedawną (maj 2012 r.) publiczną dyskusję na temat przymiotników „radziecki” i „sowiecki”. Ta dyskusja wybuchła po zebraniu redakcyjnym zespołu biuletynu „Pamięć” wydawanego przez IPN: redaktor naczelny pisma polecił autorom artykułów używanie nazwy „Związek Radziecki” i eliminowanie określenia „Związek Sowiecki” (więcej na ten temat tutaj).
Od razu powiedzmy: i „radziecki”, i „sowiecki” to słowa zgodne z normą językową, czyli z punktu widzenia językoznawcy oba są poprawne. Przymiotnik „radziecki” istnieje w polszczyźnie od dawna, a jego pierwsze znaczenie to „należący do rady (zwłaszcza: rady miejskiej), pochodzący od rady; należący do rajcy; złożony z rajców” (zob. np. sala radziecka w ratuszu, czyli sala posiedzeń rady miasta; sądy radzieckie itp.). Przymiotnik „sowiecki” powstał w polszczyźnie w międzywojniu, czyli w czasie, kiedy nasz wschodni sąsiad umacniał komunistyczny ustrój, a Polska umacniała świeżo zdobytą niepodległość, przy czym interesy obu państw stały w sprzeczności (o czym pamiętają Państwo np. z lekcji historii). I właśnie wraz z nowym tworem politycznym, jakim był Związek Radziecki, pojawiło się w języku polskim słowo „sowiecki”, jako bezpośrednie zapożyczenie z rosyjskiego (ros. Sowietskij Sojuz). Było to zapożyczenie dobre, choćby dlatego że jednoznaczne (nazywało nowy byt polityczny i związane z nim rzeczy, niczego więcej). Jednak ponieważ w Polsce międzywojennej ani Sowietów, ani ich państwa nie kochano (wyjątkiem były środowiska polskich komunistów i sympatyków rewolucji), bardzo szybko przymiotnik „sowiecki” – może właśnie dlatego że obcy i że jego obcość z komunistycznego wschodu się brała – zyskał zabarwienie pejoratywne: wyraźnie wskazywał na niechętny stosunek do sąsiada Polski. Był więc nie tylko poprawny językowo, ale – co ważniejsze – poprawny politycznie.
Sytuacja – i polityczna, i językowa – zmieniła się po II wojnie światowej. W PRL-u politycznie poprawna była już tylko miłość do Kraju Rad, a językowo właściwy (bo nakazany przez reżim) stał się przymiotnik „radziecki”, który miał zastąpić niewygodny w tym okresie brak sympatii do ZSRR, odczuwany w słowie „sowiecki”. Przymiotnik „sowiecki” zszedł zatem do podziemia i gościł głównie na łamach wydawnictw z trzeciego obiegu.
Kiedy historia zatoczyła koło, a najlepszy z ustrojów politycznych pod słońcem runął, w powszechnym użyciu zaistniał znowu przymiotnik „sowiecki” jako synonim słowa „radziecki”. Były to jednak (i tak pozostało do dzisiaj) synonimy niedokładne – różniły się bowiem zabarwieniem emocjonalnym: przymiotnik „radziecki” pozostał słowem neutralnym, natomiast „sowiecki” wskazywał wyraźnie na negatywny stosunek mówiącego do opisywanej rzeczywistości. Można więc powiedzieć, że i oba słowa, i związane z nimi emocje przetrwały mimo politycznych zmian.
Jaki z tego płynie wniosek? Dla autorów tekstów, w których wymienia się ZSRR, taki, że mają prawo wyboru. Jednak decydując się na słowo „sowiecki”, powinni pamiętać, że może ono ujawnić ich polityczne sympatie. A takie nacechowanie nie zawsze jest na miejscu – nie będzie na miejscu chociażby w wydawnictwach encyklopedycznych, w których właściwy jest raczej obiektywizm i neutralny język opisu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przymiotnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przymiotnik. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 27 listopada 2012
czwartek, 9 lutego 2012
Język pisany, język mówiony, ale poprawna polszczyzna
Dziś będzie o prostej, wydawać by się mogło, sprawie: o miejscu przymiotnika towarzyszącego rzeczownikowi. Tekst, który ostatnio redagowaliśmy (instruktaż na temat zastosowania e-learningu) najlepiej pokazuje, że użytkownikom języka polskiego coraz częściej trudno jest zdecydować, co ma być pierwsze – rzeczownik czy przymiotnik i zwykle stawiają na pierwszym miejscu rzeczownik, co nie zawsze jest poprawną konstrukcją.
Na początek ciekawy i obszerny cytat z artykułu, który znaleźliśmy, szukając informacji na poparcie niżej przedstawionych tez – artykuł dotyczy języka... kaszubskiego i w całości można go przeczytać tutaj:
„Za pierwotny, naturalny w polszczyźnie potocznej i w polskich dialektach uznaje się szyk: przymiotnik + rzeczownik. Taki szyk najczęstszy jest również w polszczyźnie literackiej, w której jednak, zapewne pod wpływem łaciny, [...] zwłaszcza w wypadku terminów przyjął się szyk rzeczownik + przymiotnik, np. węgiel kamienny, lampka nocna, zegar ścienny itp. Taki szyk odróżnia polszczyznę od innych języków słowiańskich, gdzie przymiotnik zdecydowanie częściej stoi przed rzeczownikiem, por. np. pol. literatura rosyjska – ros. russkaja literatura, pol. Republika Czeska – czes. Czeska Republika.
W kaszubskim zdaniu również częstszy, bardziej naturalny wydaje się szyk przymiotnik + rzeczownik, np. pieczelné brómë, mlecznô droga; obok niego jednak, zapewne pod wpływem polszczyzny, pojawia się szyk rzeczownik + przymiotnik, np. Dzeń Zadeszny, [...] Zrzeszeszenié Kaszëbskò-Pòmòrsczé obok Kaszëbskò-Pòmòrsczé Zrzeszenié, Bòżi Syn obok Syn Bòżi, ale Bòżé królestwò”.
Powyższy cytat – by wskazać Państwu jasne reguły – nieco wykropkowaliśmy, dlatego dla porządku wypunktujmy jeszcze zasady:
1. Jeśli przymiotnik nazywa jakąś cechę danej osoby/rzeczy/zjawiska, stawiamy go przed rzeczownikiem. Wskazywana przez przymiotnik cecha czegoś bądź kogoś może być wtedy doraźna (brzydka pogoda) lub stała (to życzliwa osoba). Taki szyk – jak wskazuje powyższy cytat – naturalniejszy dla języków słowiańskich, pozbawiony jest tonu oficjalności czy sformalizowania.
2. Jeśli przymiotnik jest częścią sformalizowanej już nazwy lub jakiegoś terminu, wtedy stawiamy go po rzeczowniku, np. zdanie pojedyncze, kształcenie zintegrowane, chleb razowy. Szyk rzeczownik + przymiotnik może być też zastosowany wtedy, kiedy chcemy nadać naszej wypowiedzi oficjalny czy uroczysty ton, np. zwracając się do kogoś w apelu: Kobieto występna!, Dziecko najmilsze!, Koleżanko droga!
Kiedy zatem powiemy: Uczeń używa tylko zdań pojedynczych, wskażemy na termin gramatyczny mający swoją definicję (zdanie z jednym orzeczeniem, czyli jedną osobową formą czasownika). Czym innym natomiast będzie stwierdzenie: Łkając, wyrzucał z siebie pojedyncze zdania, bo zdania te mogą być długie i wielokrotnie złożone, tyle że razem nie tworzą spójnego tekstu albo są przedzielane długimi przerwami.
Proste, prawda?
Na początek ciekawy i obszerny cytat z artykułu, który znaleźliśmy, szukając informacji na poparcie niżej przedstawionych tez – artykuł dotyczy języka... kaszubskiego i w całości można go przeczytać tutaj:
„Za pierwotny, naturalny w polszczyźnie potocznej i w polskich dialektach uznaje się szyk: przymiotnik + rzeczownik. Taki szyk najczęstszy jest również w polszczyźnie literackiej, w której jednak, zapewne pod wpływem łaciny, [...] zwłaszcza w wypadku terminów przyjął się szyk rzeczownik + przymiotnik, np. węgiel kamienny, lampka nocna, zegar ścienny itp. Taki szyk odróżnia polszczyznę od innych języków słowiańskich, gdzie przymiotnik zdecydowanie częściej stoi przed rzeczownikiem, por. np. pol. literatura rosyjska – ros. russkaja literatura, pol. Republika Czeska – czes. Czeska Republika.
W kaszubskim zdaniu również częstszy, bardziej naturalny wydaje się szyk przymiotnik + rzeczownik, np. pieczelné brómë, mlecznô droga; obok niego jednak, zapewne pod wpływem polszczyzny, pojawia się szyk rzeczownik + przymiotnik, np. Dzeń Zadeszny, [...] Zrzeszeszenié Kaszëbskò-Pòmòrsczé obok Kaszëbskò-Pòmòrsczé Zrzeszenié, Bòżi Syn obok Syn Bòżi, ale Bòżé królestwò”.
Powyższy cytat – by wskazać Państwu jasne reguły – nieco wykropkowaliśmy, dlatego dla porządku wypunktujmy jeszcze zasady:
1. Jeśli przymiotnik nazywa jakąś cechę danej osoby/rzeczy/zjawiska, stawiamy go przed rzeczownikiem. Wskazywana przez przymiotnik cecha czegoś bądź kogoś może być wtedy doraźna (brzydka pogoda) lub stała (to życzliwa osoba). Taki szyk – jak wskazuje powyższy cytat – naturalniejszy dla języków słowiańskich, pozbawiony jest tonu oficjalności czy sformalizowania.
2. Jeśli przymiotnik jest częścią sformalizowanej już nazwy lub jakiegoś terminu, wtedy stawiamy go po rzeczowniku, np. zdanie pojedyncze, kształcenie zintegrowane, chleb razowy. Szyk rzeczownik + przymiotnik może być też zastosowany wtedy, kiedy chcemy nadać naszej wypowiedzi oficjalny czy uroczysty ton, np. zwracając się do kogoś w apelu: Kobieto występna!, Dziecko najmilsze!, Koleżanko droga!
Kiedy zatem powiemy: Uczeń używa tylko zdań pojedynczych, wskażemy na termin gramatyczny mający swoją definicję (zdanie z jednym orzeczeniem, czyli jedną osobową formą czasownika). Czym innym natomiast będzie stwierdzenie: Łkając, wyrzucał z siebie pojedyncze zdania, bo zdania te mogą być długie i wielokrotnie złożone, tyle że razem nie tworzą spójnego tekstu albo są przedzielane długimi przerwami.
Proste, prawda?
Subskrybuj:
Posty (Atom)